Na około

Inspiracja to zwodnicza niewiasta, która rzadko chodzi odkryta. Co się dziwić, skoro temperatura ledwo wytknęła nosa z długim soplem w prawej dziurce o symboliczne dwa stopnie ponad liche zero.

Tak więc wybaczcie, ale dzisiejsze życzenia będą kombinacją i przekładańcem dwóch porcji jegomościów. Ich historią, doświadczeniem mojej lubej żony, spostrzeżeniem jej oblubieńca i wyrazem serdeczności dla Was.

Charakter I – typ pierwszy

Pierwszy, zdecydowanie tęgi, krzepki Radek, rosły chłop Wyrwidąb z kategorii tych, co to nie mają problemów z nadmiarem testosteronu, jadają dużo i nie mniej z siebie dają. W bicepsie liczą sobie więcej niż w udzie chłopaki z inteligenckiej klasy warszawskiego Mordoru.

Akcja

Ów pierwszy, sam nieprzymuszany zaproponował pomoc mojej żonie we wnoszeniu wózka. Z uśmiechem dodał, że ów wózek to dla niego pestka. Nie dziwi nic, zapewne na bicka wyciska więcej niż moja żona waży w ciąży, w zespole z córką, wózkiem, kartonem mleka na jego dolnej półce i workiem ziemniaków.

Charakter II – Typ drugi

Drugi przypadek, nieco gwałtem przyłapany przez starszą panią, której sił już brak na pomoc w znoszeniu po schodach wózka. Uśmiechnęła się do niego i zagadnęła – Mógłby pan pomóc tej pani? Bez odpowiedzi ruszył na odsiecz, jak skazaniec. Potem się napocił, namęczył i udręczył moją żonę, bo bała się, że to może i on na zawał padnie w wieku trzydziestu lat, a przecież się nie godzi rocznej córce taki świat pokazywać. Charakter II, kiedy już wszedł na peron, odzyskał sprawność gazeli i jął swoje stretchowe gacie, modne i tanie, bo do gołej kostki tarmosić i pocierać. Biedna sierota, panna na wydaniu, umorusana.

Życzenia dla kobiet, na dzień kobiet

Refleksja sklepowa

W dzisiejszych czasach, testosteron i intelekt jacyś złośliwi merchandiserzy musieli pokracznie porozstawiać w dwóch najodleglejszych półkach w supermarkecie. Jak w PRLu, reglamentuje się ten towar, każąc panom wybierać, kilo krzepy czy litr ajerkoniaku dla jajogłowych?

Mawia się, że stereotypowym świecie osiłek to macho, należy do gatunku prostego. Może i racja, ale również do gatunku usłużnego. Przeciwnie do tego, co poci się i sili nad kreatywnymi zwrotami w celu sprzedania gówna w wymyślnym i zacnym wdzianku, ale nie da rady pospołu z kobietą wtaskać wózka kilka schodów niżej? Ten, co to będzie gacie swoje czyścił tak długo, aż je w końcu przetrze?

Gdzie Ci mężczyźni?

Do licha, co się stało z facetami? Kobiety, czy spośród nas, macie jeszcze z kogo wybierać? Kulbaczyć nas do roli ojców swoich dzieci i małżonków. Przestaję się dziwić tym, co naparzają się pod sejmem, walczą, feminizują, że coraz mniej w nich kobiety, lub co właściwiej powiedziane, coraz więcej w nich z faceta. No bo jak ma być inaczej, skoro tego cukru w cukrze, z pokolenia na pokolenie, coraz mniej.

Życzenia

Wszystkiego najlepszego z okazji dnia kobiet, drogie czytelniczki. Żyjcie i przebywajcie w otoczeniu nie zniewieściałych i nie w nazbyt twardych męskich ramionach. Niech Wam się lepsi kochankowie, mężowie i ojcowie waszych dzieci trafią, a jeśli tacy się trafili, to niech się nie zmieniają.

Niech tacy ojcowie dają przykład waszym synom, bo jeśli nie oni, to przyszłe pokolenie jak w seksmisji, będzie się składać z samych kobiet.

Życzę więc Wam, aby życzenia na dzień kobiet nie musiała Wam składać nigdy inna kobieta, lecz zawsze, Wasz najdroższy i ukochany, mężczyzna.