Nie samym domem się żyje

Przystanek Miłosna - Nie samym domem się żyje

Nie samym domem się żyje Coraz częściej z bólem serca, gdy coraz bystrzejsza córka patrzy na mnie i wie, że znikam jej z oczu na dłużej, z wyrzutami sumienia wychodzę do pracy. Zakładam kurtkę, sznuruję buty na dole, piętro wyżej słyszę nadal dwie moje kobiety radośnie gaworzące o wspólnych planach na nadchodzący dzień. Słucham o […]

Ojciec, niespełniony sportowiec

Przystanek Miłosna - Ojciec, niespełniony sportowiec

Dwugłos na jeden temat Kiedy zaczynaliśmy pisać na Przystanku Miłosna, chcieliśmy dzielić się z Wami wieloma sprawami w subiektywnej zastawie jej i jego punktu widzenia. W tym przypadku ponownie udało nam się zsynchronizować. Sonia w swoim ostatnim wpisie opowiedziała Wam o okresie przed przybyciem Bianki i o jej obecności w jej życiu – tutaj. W […]

Współpraca z Lenny Lamb – w telegraficznym skrócie o tej historii

Przystanek Miłosna - Współpraca z Leny Lamb - w telegraficznym skrócie o tej historii

Chusta, z pasją O zamiłowaniu mojej żony do chustowania wie zapewne każdy. Ot, choćby czytając ten wpis. Od kiedy Bianka skończyła swoje pierwsze trzy miesiące, Sonia nie przestaje rozprawiać o nowych wzorach, producentach, składzie materiału chust do noszenia dzieci. Z tego powodu, każdą trudniejszą chwilę, w której małą nie sposób już utrzymać na rękach czy […]

Miłość w małomiasteczkowej atmosferze

Miłość w małomiasteczkowej atmosferze - Przystanek Miłosna

Miłość W małomiasteczkowej atmosferze nie łatwo o miłość. Poparzeni wizją samotności, bezpieczni w swoich związkach, połączeni omszałym supłem lotnej, niczym kos, namiętności, pogodzeni, szczelnie odgrodzeni są, w swoich kruchych domach, od prątkujących, szerzących zwiewność, dogłębną powierzchowność miłości skrytej w czterech ścianach dusznej, gęstej samotności.   W takich oto warunkach dojrzałem zza krzaka blondi niewiastę. Skryta […]

DOM – AKT VIII – To jest już koniec

Przystanek Miłosna - DOM – AKT VIII – Koniec

>> W poprzednich odcinkach << Trzy odcienie szarości Koniec tej nierównej walki z czarnymi charakterami biura nieruchomości, szarymi eminencjami notarialnych sekretariatów czy nieco wyegzaltowaną i białą jak kozie mleko, sprzedawczynią naszej wymarzonej nieruchomości planowaliśmy z Sonią opisać wcześniej. Naprawdę! To jest nie później niż w dniu, w którym wprowadzimy się do naszej upragnionej hacjendy. Nie wyszło. […]

DOM – AKT VII – Akcja notariusz i jak nam z nim nie wyszło

DOM – AKT VII – Akcja notariusz i jak nam z nim nie wyszło

Poprzednia odsłona dostępna jest tutaj << Po wizycie u notariusza Następnego dnia zadzwoniłem strapiony do właścicielki. Nie odebrała, odłożyłem telefon na biurku, a moje przygnębienie się wzmogło. Po godzinie oddzwoniła, zapytałem jak wrażliwiec drugiego wrażliwca o emocje po wczoraj. Odparła, że jest zdziwiona, ale dodała, że w jej życiu to jest tak, że wszystko co […]

Upragnione ściany

Przystanek Miłosna - Upragnione ściany

Upragnione ściany Chwila, w której zdajesz sobie sprawę, że spełniłeś swoje marzenie, bezcenna? Może, choć niekoniecznie. Więc może rewolucja? Tak, zdecydowanie, choć nazbyt wolno dojrzewająca. Rzecz w tym, że gdy się tak długo wyczekuje na tę magiczną godzinę zero, gdy człowiek wyobija się o różnorakie porozrzucane przypadkowo graty na drodze do wymarzonego domu, to tuż […]

Zenkowi, wieczorem

Zenkowi - Przystanek Miłosna

Wieczorem Idę sobie powoli w kierunku sklepu, wieczorem. Pies nie gna do przodu, jakby wiedział, że zaraz pańcio nacieszy się krótkimi pomysłami do zapaćkania bloga. Ostatnie promienie słońca podgrzewają niebo na pomarańczowo. Światła z parterowych wnętrz tulą intymnością. Plan na wieczór obrany. Pierwszy dzień po chorobie, człowiek niby jak z krzyża zdjęty, ale po mocnej […]

Na kanapie śmierdzi leń

Na kanapie siedzi leń - Przystanek Miłosna

Na kanapie siedzi Leń. Siedzi na kanapie, po dupie się drapie i na wszystko narzeka? Znasz ten obraz? Kojarzysz tą postać? To osobnik, lepszy niż Hajto. Taki co przejrzał na wylot wszystko i wszystkich. Cały świat nie jest dla niego wart funta kocich kłaków. Zapewniam was, to wcale nie jest osobnik na wymarciu, przeciwnie, ten […]

Komentarz na komentarz

Komentarz na komentarz - Przystanek Miłosna

Słowo z komentarza  Przeczytałem na naszym blogu komentarz, za który jego autorce bardzo serdecznie, tu i teraz, dziękuję. Dziękuję za niego, bo od książkowych wywodów wolę małe, niepozorne, ale intensywne bodźce. Te, które dają mi powód do działania, a w tym przypadku, tutaj, do pisania. Wątek w komentarzu dotyczył dziecięcego usypiania. Autorka polecała zapoznanie się […]