Droga przez sen – usypianie dziecka

Usypianie dziecka – doświadczenia własne Uczulam, to nie będzie wpis o najlepszej metodzie usypiania dziecka. To wpis o tym, jaką drogę przeszliśmy my, rodzice z Bianką. Gwoli ścisłości, nadal przechodzimy. To historia o rodzicach, którzy raczej mniej, niż bardziej świadomie zdecydowali się na usypianie swojego pierwszego dziecka na rękach. To również historia o fizycznych ograniczeniach. […]

Wrażliwość

Wrażliwość Zdarza się, że czasami coś tylko z pozoru przypadkowo pojawia się na talerzu. Dawniej, gdy gra była nowa, potrzebowałem nieco czasu, by przejść etap pytań typu; dlaczego akurat na moim półmisku, dlaczego to, a nie inne danie czy, kim jest i gdzie zniknął kelner? Zbyt długo leżakujący na talerzu posiłek powoli stygł, a w […]

Deszcz

Deszcz - Przystanek Miłosna

1 Deszcz spływa leniwie jak wielokropek w głąb domu z dziurawego dachu. Na pomyślność chronioną w grubych, sejfowych murach, stwardniałą jak guma bez smaku ukryta pomiędzy stronami rwanego codziennie kalendarza. Na przewidywalny szereg codzienności zgarbionej jak plecy tragarza, trzeszczące pod naporem życiowych trudów. Bezwiednie i obojętnie.   2 Deszcz ręką poszczącego przez lata grzesznika głaska […]

Konstytucja

Konstytucja - Przystanek Miłosna

Blog. Trochę mi to czasu zajęło ale powoli, powoli, coraz bardziej lubię w sobie dziecinną naturę. Przeżywanie drobnostek, ekscytowanie się detalami, zachwycanie się zachwytem, bo otóż dzisiaj zauważyłem coś, czego nie dostrzegałem wcześniej, choć mijałem to miesiącami. Całe szczęście nikt jeszcze nie wymyślił teleportacji. – W tej euforii nad świeżo poznanymi i mozolnie akceptowalnymi zdolnościami […]

Dzień z życia samotnika

Hałas ciszy nocnej Samotnik, natrętne, długie i głośne rozmowy, zbyt intelektualne jak na czas ciszy nocnej. Brak snu, pół filmu sprzed dwóch godzin i cały kolejny. Hollywoodzka produkcja czyli mdłości na zakończenie. Znużenie powoli zamienia się w śnienie. Cholera, dlaczego najciekawsze pomysły wpadają do głowy w środku nocy? Poranek Przyjemny po niewyspaniu poranek choć głowa […]

Dom – AKT V – Żałoba

Żałoba - Przystanek Miłosna

  Przyszedł czas na żałobę Gładko zamieniliśmy pomysł na życie poza Warszawą na ideę mieszkania w stolicy. Pomogła nam kreatywna księgowość aka jak się chce, tak się podliczy. Niespodziewanie m3 stało się optymalnym rozwiązaniem dla naszej fantastycznej trójki. Zaczęliśmy szukać mieszkania blisko metra, w rozsądnych odległościach od centrum i koniecznie z ogródkiem. Zgodnie z zarządzeniem– […]

Dom – akt IV – Nieruchomość -widocznie tak musiało być

Widocznie tak musiało być - Przystanek Miłosna

  Psychologiczna nowomowa Tak się składa, że w głębi każdego z nas tkwią głęboko zakorzenione przekonania. Niektórzy wiedzą to z książek, inni po prostu czują, jeszcze inni, tak jak ja, posłusznie przyjęli te rewelacje na wykładach za pewnik. Przekonania są największym bastionem przyzwyczajeń i złych nawyków. Są małym i obowiązkowym podarkiem od rodziców. Kluczem do […]

Dom – Akt III – Kryzys drugiej randki

Dom - Akt III - Kryzys drugiej randki - Przystanek Miłosna

  Odczekaliśmy dwa dni, chyba tylko lub aż tyle udało nam się wytrzymać do czasu, gdy zadzwoniliśmy do pani agent Braci S…, by przekazać dobrą nowinę i zaproponować kolejną randkę. Bez większych ceregieli ustaliliśmy termin i zaczęliśmy stroić się w argumenty. Druga randka Zgodnie z posiadaną teorią psychologiczną, perswazję peryferyjną odłożyłem na półki, stylizując się […]

Morskie Oko

Morskie Oko - Przystanek Miłosna

Jest takie jedno, szczególnie dla mnie gościnne miejsce na warszawskim Mokotowie. W parku z małym stawem, nieprzypominającym Morskie Oko pozwalam sobie na chwile refleksji przed ośmioma godzinami w fabryce. Przystaję tam z papierosem i patrzę ponad taflę wody na przeciwległy brzeg. Punkt widokowo – refleksyjny Kiedy zaczynałem tu przystawać, szare poranki z trudem wyzbywały się […]

Dom – Akt II – Początki poszukiwań

DOM - POCZĄTKI POSZUKIWAŃ - Przystanek Miłosna

    A tymczasem … Drewniana Miłosna  Poszukiwania rozpoczęliśmy od Miłosnej, Starej Miłosnej. 25 lutego w sobotę było chłodno. Delikatnie zamglony poranek, oszronione chodniki i zmrożone, nieprzycięte jesienią wysokie trawy otaczały nieruchomość, którą mieliśmy tego dnia obejrzeć. Sprzedającą była starszą kobietą. Chciała przeprowadzić się bliżej córki. W jednym z oglądanych pokoi siedział na skraju łóżka niewiele […]